 |
| Fot. 1 Skorodowane felgi z odpadającym lakierem bezbarwnym szpecą auto zamiast je zdobić |
|
Jeśli posiadasz kilkunastoletnie lub starsze auto amerykańskie z oryginalnymi alufelgami, prędzej czy później zauważysz, że ząb czasu dał się już im we znaki i zamiast zdobić - szpecą Twój samochód. Lakier bezbarwny, jakim zostały pokryte w wielu miejscach odpadł lub odbarwił się, a odsłonięty stop aluminium zaczął korodować (fot. 1). Z tej sytuacji masz kilka wyjść - najlepsze z nich zależne jest od zasobności Twojego portfela jak i tego jak bardzo przywiązany jesteś do zgodności auta z oryginałem. Możesz zatem:
- Oddać swoje felgi do regeneracji w specjalistycznym warsztacie,
- Zakupić zestaw nowych, aftermarketowych felg,
- Zakupić zestaw używanych, oryginalnych felg w lepszym stanie,
- Poprawić wygląd kół we własnym zakresie.
Ostatni ze sposobów wypada bardzo interesująco w porównaniu z pozostałymi, zanim jednak przejdziemy do szczegółowego opisu procedury - sprawdźmy jakie są wady i zalety poszczególnych wariantów.
Regeneracja w specialistycznym warsztacie
Regeneracja taka polega na stoczeniu rantów felgi (jeśli są mocno zużyte), napawaniu ubytków, wypiaskowaniu i polakierowaniu proszkowo. Dodatkowo felga może zostać wyprostowana, a jeśli jest uszkodzona - naprawiona. Niestety bezpowrotnie utracimy oryginalny wygląd kół, co będzie szczególnie widoczne w przypadku felg malowanych oryginalnie na dwa kolory lub malowanych i toczonych (np. felgi z Camaro IROC-Z) - żaden warsztat w Polsce nie chce podjąć się malowania w ten sposób lub malowania i późniejszego toczenia felg.
Zalety:
- Nie musimy nic robić poza oddaniem kół do warsztatu
- Możliwość zrekonsturowania nawet mocno uszkodzonych felg
- Dobre zabezpieczenie felg przed warunkami atmosferycznymi (korozja)
Wady:
- Koszt regeneracji od 80 zł za jedną felgę
- Bezpowrotna utrata oryginalnego wyglądu felgi
Zakup zestawu nowych aftermarketowych felg
Jeśli nie straszne jest dla Ciebie pozbawienie auta oryginalnego wyglądu, a Twój portfel jest w miarę zasobny - możesz zdecydować się na tę opcję. Chromowane stalowe, malowane stalowe, polerowane aluminiowe - katalogi Summita czy Jegsa pełne są tego rodzaju obręczy. Być może niektre nawet spodobają Ci się bardziej niż oryginalne.
Zalety:
- Nowe felgi to nowe felgi - wyglądają świetnie (pod warunkiem, że reszta auta też prezentuje się nieźle - w przeciwnym wypadku narazimy się na śmieszność)
- Dostępne są wszelkie rozmiary i wzory, dzięki czemu możemy wybrać optymalny do naszych zastosowań wariant
Wady:
- Koszt od około 1000 zł za komplet może odstraszyć
- Auto przestaje być zgodne z oryginałem, co dla wielu osób może być nie do zaakceptowania
Zakup zestawu używanych, oryginalnych felg w lepszym stanie
Czasami uda się nam trafić na ofertę sprzedaży kół dokładnie takich jak nasze, lecz w o wiele lepszej kondycji. Co prawda ceny mogą być bardzo wygórowane, jednak jest to najlepsze wyjście dla osoby chcącej zachować auto w pełni oryginalnym stanie.
Zalety:- Zachowujemy oryginalny, fabryczny wygląd auta
Wady:
- Koszt może być bardzo wysoki (od 1600 zł za zestaw)
- Znalezienie oferty sprzedaży takich felg może być trudne i trwać bardzo długo
Renowacja felg we własnym zakresie
Ostatnią propozycją, która co prawda wymaga najwięcej wysiłku jednak posiada istotne zalety, jest poprawienie wyglądu kół we własnym zakresie. Jest to opcja dla cierpliwych, wymaga dużo czasu, dużo pracy i niestety do praca ta do czystych nie należy.
Zalety:
- Wygląd kół nie będzie odbiegał znacząco od oryginału nawet jeśli były malowane fabrycznie dwoma kolorami lub malowane i toczone
- Przy minimalnych nakładach finansowych (materiały i/lub narzędzia) możemy zdecydowanie poprawić wygląd naszych felg
- Przy okazji zdobędziemy wiedzę na temat obróbki metalu, która zaprocentuje jeśli podejmiemy się innych tego typu prac przy naszym aucie
Wady:
- Bardzo czasochłonna i pracochłonna
- Nie dla osób bojących ubrudzić sobie ręce
- Po regeneracji w ten sposób felgi wymagają większej uwagi, częstszego mycia
Poniżej przedstawiamy właśnę tę metodę.
Jak przeprowadzić renowację felgi w domu?
UWAGA: Autor artykułu ani portal awsa.org.pl nie ponoszą odpowiedzialności za jakiekolwiek straty mogące być następstwem niewłaściwie przeprowadzonej renowacji lub nieostrożnego obchodzenia się z chemikaliami i/lub narzędziami. Zalecamy dokładne czytanie instrukcji użycia preparatów chemicznych i elektronarzędzi oraz noszenie odzieży ochronnej.
 |
| Fot. 2 Syntilor "Zmywacz powłok Uniwersalny" szybko radzi sobie z warstwą starego lakieru bezbarwnego. |
|
Potrzebować będziemy:
- Preparat do usuwania powłok lakierniczych (1 puszka) - koszt ~26 zł
- Aceton (1 butelka) - koszt ~12 zł
- Papier ścierny wodny 80-120 (4 arkusze) - koszt ~6 zł
- Papier ścierny wodny 200-240 (4 arkusze) - koszt ~6 zł
- Papier ścierny wodny 400 (4 arkusze) - koszt ~6 zł
- Papier ścierny wodny 800 (4 arkusze) - koszt ~6 zł
- Pasta polerska do aluminium (może być też inna ścierna pasta polerska np. Farecla G3, TurtleWax SafeCut itp) - koszt ~20 zł
- Narzędzie dremel lub podobne z końcówkami polerskimi lub końcówki polerskie (filcowe) do wiertarki - zakup mikroszlifierki Dremel może być sporym wydatkiem (~350 zł). Nie polecam jednak tanich niemieckich podróbek marek Einhell czy Bavaria.
Opcjonalnie:
- Ściernica trzpieniowa z włókniny i listkowa o ziarnie 80-120
- Filcowa tarcza polerska montowana do wiertarki
- Wiertarka elektryczna z regulowanym zakresem i kierunkiem obrotów
Przed przystąpieniem do pracy musimy umyć i osuszyć felgę oraz usunąć wszelkie ciężarki służące do jej wyważenia (zapamiętując jednocześnie punkt ich montażu np. poprzez zrobienie zdjęcia, tak, żebyśmy mogli je później przyczepić w tym samym miejscu). Aby ułatwić sobie pracę można przed renowacją zdjąć z felg opony.
Opisana tu renowacja została przeprowadzona na przykładzie felgi z Chevroleta Camaro IROC-Z. Felgi te oryginalnie były lakierowane na złoto (lub szaro), po czym ich przód toczono na szybkoobrotowej tokarce. W ten sposób wszelkie wklęsłości pozostawały polakierowane, podczas gdy przednia część była srebrna. Drobne rowki (ślady po nożu tokarskim) załamywały światło, dzięki czemu felga mieniła się w słońcu niczym płyta kompaktowa - ten tzw. efekt lasera był bardzo modny i pożądany w latach 80. Aby zabezpieczyć felgę producent nanosił na nią warstwę lakieru bezbarwnego.
Pierwszą fazą renowacji jest usunięcie starej powłoki lakieru bezbarwnego. Jest to najłatwiejszy i najprzyjemniejszy etap naszej pracy. Używamy w tym celu środka do usuwania powłok lakierniczych. Z wypróbowanych przeze mnie najskuteczniejszym okazał się "Zmywacz powłok Uniwersalny" firmy Syntilor (fot. 2). Testowałem także zmywacz firmy Dragon, jednak był o wiele mniej efektywny. Nanosimy pędzlem grubą warstwę preparatu na miejsca felgi, z których ma zostać usunięty lakier. Jak się okazało, w przypadku felg IROC-Z - złoty lakier jest niewrażliwy na działanie zmywacza, dlatego też cała felga została pokryta preparatem. W przypadku innych modeli obręczy może być inaczej, dlatego należy uważać na fragmenty, z których nie chcemy usuwać lakieru by ich nie uszkodzić, a jeśli przez nieuwagę zostaną pokryte zmywaczem - szybko usunąć go za pomocą wilgotnej ściereczki. Usuwanie lakieru za pomocą papieru ściernego pochłonęło by dużo więcej czasu i pracy.
Lakier bezbarwny po paru minutach zacznie się łuszczyć (fot. 3), a po upływie 10-15 minut móżna go zupełnie usunąć np. wilgotą szmatką lub drewnianą szpatułką (fot. 4). W niektórych miejscach może być konieczne nałożenie kolejnych warstw zmywacza. Na koniec całą felgę przemywamy dokładnie szmatką obficie zwilżoną acetonem, usunie to resztki lakieru.
 |
 |
| Fot. 3 Pod wpływem zmywacza powłoka lakieru bezbarwnego łuszczy się |
Fot. 4 Parę minut dłużej i można ją usunąć zupełnie bez najmniejszych problemów - schodzi nawet od dotknięcia palcem! |
 |
| Fot. 5 Multiszlifierka to szybki sposób na usunięcie ognisk korozji. Najlepsza do tego będzie końcówka szlifierska (432 - na zdjęciu) lub szczotka stalowa (428). |
|
Teraz kolej na najtrudniejszą, a zarazem najbardziej czasochłonną część. Możemy przystąpić do szlifowania pozbawionego lakieru metalu. Wyszlifowanie jednej felgi to kilka godzin ręcznej pracy - wykorzystanie elektronarzędzi znacznie przyśpieszy pracę, jednak felga ma dość skomplikowany kształt i dość trudno jest ją obrabiać za pomocą tarczy szlifierskiej lub ściernicy włókninowej albo listkowej (fot.10), więc niepolecam tej metody niedoświadczonym majsterkowiczom, ponieważ można w ten sposób łatwo uszkodzić felgę. Zaczynamy od papieru ściernego 80-120. W najbardziej skorodowanych miejscach możemy pomóc sobie mikroszlifierką Dremel wyposażoną w odpowiednią końcówkę (fot. 5). Należy zachować przy tym dużą dozę ostrożności, ponieważ felgę łatwo jest w ten sposób uszkodzić zbierając zbyt dużą ilość materiału. Szlifujemy ręcznie kolejno rant, ramiona oraz środek felgi (nie szlifujemy części lakierowanej!). Po wyszlifowaniu felgi papierem o najgrubszym ziarnie powinna być ona wolna od śladów korozji, rowków po nożu tokarskim oraz śladów szlifowania mikroszlifierką. Trzeba je starannie usunąć, inaczej po polerowaniu będą bardzo widoczne. Powtarzamy ten krok używając papieru o gradacji 240. Następnie przechodzimy do papieru 400 (fot. 6) i 800. We wszystkich krokach zalecam używanie papieru wodnego - unikniemy dzięki temu pylenia oraz "zapychania" się powierzchni ściernej. Papier wodny powinien być podczas pracy co jakiś czas zwilżany.
 |
 |
| Fot. 6 Felga po wyszlifowaniu papierem wodnym o gradacji 400 |
Fot. 7 Po szlifowaniu papierem wodnym 800 felga powinna być gładka i pozbawiona rys. |
Po zakończeniu felgę przemywamy obficie wodą, obrabiana powierzchnia na tym etapie powinna być gładka i pozbawione śladów szlifowania (fot. 7). Jeśli tak jest - możemy przejść do polerowania. Potrzebne do tego będzie szybkoobrotowe narzędzie Dremel z filcową tarczą polerską (fot. 8) lub ewentualnie wiertarka z końcówką polerską (fot.11), która znacznie przyspieszy pracę jednak nie pozwoli na obróbkę w zakamarkach rantów itp. Polerowaną powierzchnię pokrywamy cienką warstwą pasty polerskiej i za pomocą narzędzia, używając jedynie lekkiego nacisku i średnich obrotów polerujemy. Nie należy zbyt mocno dociskać końcówki lub trzymać długo w jednym miejscu aby nie przegrzać obrabianego miejsca. Jeśli pasta zbyt mocno wysycha - zwilżamy element co jakiś czas wodą np. przy użyciu spryskiwacza do kwiatów. Po wypolerowaniu felgę należy umyć z pozostałości pasty oraz obejrzeć czy cała powierzchnia została wypolerowana (w miejscach gdzie nadal jest matowa powtarzamy polerowanie). Po zakończonej pracy podziwiamy efekty (fot.9).
 |
 |
| Fot. 8 Polerowanie przy pomocy multiszlifierki z tarczą filcową |
Fot. 9 Trudno uwierzyć, że jeszcze kilka godzin temu koło pełne było przebarwień, ognisk korozji i odpadającego lakieru! |
Należy pamiętać, że po wypolerowaniu felga nie jest już chroniona warstwą lakieru bezbarwnego. Możemy temu zaradzić woskując felgi przy każdym myciu auta dobrej jakości twardym woskiem naturalnym (Carnauba) lub specjalnym preparatem służącym do zabezpieczania powierzchni chromowanych i aluminiowych (np. Sonax Nano-Powłoka). Dodatkowo warto raz-dwa razy do roku przepolerować felgę pastą polerską (np. K2 Tempo lub K2 Aluchrom) i ściereczką flanelową. Można też spróbować polakierować felgi lakierem bezbarwnym w sprayu, należy jednak liczyć się z tym, że lakier ten nie będzie tak odporny jak oryginalny i po pewnym czasie zacznie odpadać. Należy unikać eksploatacji auta z wypolerowanymi felgami zimą - sól, jaką posypywane są jezdnie bardzo przyspiesza proces utleniania.
 |
 |
| Fot. 10 Ściernica włókninowa zamontowana na wiertarce bardzo szybko poradzi sobie z resztkami lakieru bezbarwnego, korozją czy śladami po nożu tokarskim, jest też dość bezpieczna w użyciu (trudno nią uszkodzić obrabiany element) niemniej jednak korzystanie z niej wymaga wprawy. |
Fot. 11 Filcowa końcówka polerska zamontowana na wiertarce to szybki sposób na polerowanie, niestety z uwagi na jej wielkość wgłębień i rantu nie uda się nią dokładnie wypolerować. |