AmericanWheels.pl
Menu
Reklama
Reklama
Współpraca
first
  
last
 
 
start
stop
Szukaj
SEMA Show 2009 - dzień drugi i trzeci
Wpisany przez Air   
czwartek, 05 listopada 2009 18:43
SEMA Show LogoW ciągu kolejnych dwóch dni targów SEMA Show 2009 swoje karty odkryło kilku kolejnych tunerów i producentów. Wśród zaprezentowanych nowości szczególną uwagę należy zwrócić na specjalną wersję nowego Camaro, stuningowaną przez Lingenfeltera, turbodoładowanego Mustanga od Carrolla Shelby oraz najnowszą odsłonę Dodge'a Chargera. Więcej o tych autach w rozwinięciu artykułu...
 
Firma Carrolla Shelby zaprezentowała pakiety tuningowe dla dwóch flagowych produktów Forda - Mustanga oraz półciężarówki F-150. Auta otrzymują oczywiście zestaw modyfikujący wygląd (np. nowy grill, koła i zegary), ale najciekawsze modyfikacje dotyczą mechaniki. Silnik Mustanga zostaje wzmocniony do 550 KM przez dodanie do niego turbosprężarki, natomiast pickup otrzymuje supercharger zwiększający moc jego silnika do 475 KM. Pakiet tuningowy dla Mustanga przeznaczony jest dla modeli 2005-2009 GT oraz 2007-2008 Shelby GT, które posiadają manualną skrzynię biegów, jednak firma mówi, że możliwe będzie podobne udoskonalenie przyszłorocznego modelu. 

Niejaki Jeff Leonard zaprezentował auto inspirowane Yenko Camaro z 1969 roku. Auto bazujące oczywiście na 2010 Camaro SS poza superchargerem, dźwignią zmiany biegów firmy Hurst, 22-calowymi felgami otrzymało także zestaw pasków na nadwoziu oraz szytą na zamówienie tapicerkę. Auto nie zostało jeszcze wycenione, jednak należy się spodziewać ceny pomiędzy 60 a 85 tysiącami dolarów. To już kolejna wizja na temat "nowego" Yenko Camaro, a sytuacja staje się o tyle ciekawa, że firma Dona Yenko już ogłosiła swój wielki powrót. Ciekawi jesteśmy, co z tego wyniknie...

Także na Camaro (która to już wariacja na temat tego auta?) oparł swój projekt zespół tuningowy Lingenfelter Engineering. 750-konny potwór posiada 7-litrowy silnik LS7 z kutymi tłokami, tytanowymi korbowodami i tytanowymi zaworami w głowicach LS7. Wszystko po to, by móc doładować silnik potężnym superchargerem Magnusson/Eaton TVS2300 zamontowanym na przygotowanym przez Lingenfeltera kolektorze dolotowym. Nie zabrakło też innych modyfikacji - mocniejsze sprzęgło i półosie, regulowane drążki zawieszenia, sprężyny firmy Hotchkis oraz subframe connectory. Auto toczy się na 10-ramiennych felgach firmy LPE, odzianych w opony Pirelli 275/40ZR-20 na przodzie i 305/30ZR-20 z tyłu. Modyfikacje dotknęły też oczywiście nadwozia. Więcej szczegółów zapewne już wkrótce na stronie producenta.

Będąc przy Lingenfelter Engineering, warto wspomnieć, że pojawiło się nieco więcej szczegółów technicznych dotyczących projektu 455 T/A, o którym pisaliśmy w relacji z pierwszego dnia targów. Wiadomo już, że auto posiada zrobiony na zamówienie w firmie  Racing Head Service (RHS) aluminiowy blok silnika o pojemności 455 ci uzyskanej dzięki średnicy cylindrów 4,155 cali i tłokom Diamond o skoku 4.200 cali doczepionym do kutego wału korbowego Lunati. Przy stopniu kompresji 11,5:1 dzięki głowicom LS7 poddanym portingowi i polerowaniu kanałów oraz dzięki kolektorowi LSX FAST 102 silnik ten uzyskuje 655 KM mocy i 610 lb-ft momentu obrotowego. Oczywiście dodatkowa moc wymusiła zastosowanie mocniejszego sprzęgła i półosi napędowych. Auto posiada zbudowany na zamówienie w CORSA Performance układ wydechowy, a za przeniesienie całej mocy na asfalt odpowiadają opony Nitto w rozmiarze 275/40ZR20 z przodu i 315/35ZR20 z tyłu auta.

Na koniec zostawiliśmy najciekawszą informację - Chrysler w swojej prezentacji zawarł slajd przedstawiający Dodge'a Chargera, jaki ma pojawić się w sprzedaży w 2012 roku. Pomijając detale - auto, z tego co widać, bardzo mocno przypomina koncepcyjnego Chargera RT z 1999 roku. Oceńcie zresztą sami (górne zdjęcie - slajd z prezentacji Chryslera, dolne zdjęcie - auto koncepcyjne sprzed dziesięciu lat, zdjęcia pochodzą z serwisu Jalopnik):

2012 Dodge Charger

Dodge Charger RT Concept